
Zobacz tutaj, gdzieś pod skórą
cięgle czujesz dotyk palców,
nawet gdy uczucia runą
pozostaje pamięć czasu.
W uszach dzwoni dawny budzik,
z tego dnia, co był tak ważny,
zostawiłaś na koszuli
odcisk szminki, dowód jawny.
Zapach ciała, szmer oddechu,
łaskotanie krótkich włosów,
kawa pita bez pośpiechu,
głębia źrenic jego oczu.
I nad ranem, po zbudzeniu,
wśród ciemności drugie tętno,
pierwszy raz tak od niechcenia,
mętlik myśli tworzył jedność.
Ref.
Teraz myślisz o tych czasach,
że to coś pięknego było,
chociaż mówią, by nie wracać,
do przeszłości i żyć chwilą.
Ale ty nie czujesz bólu,
lecz zadumę, tę spokojną,
odrobinę w głowie szumu,
melancholię całkiem znośną.
To dodaje tobie siły,
bo już wiesz, że umiesz kochać,
bez wyrzutu i bez winy,
dalej stać na twardych nogach.
A więc w przyszłość patrzysz śmiało,
i cokolwiek ta przyniesie,
weźmiesz w serce tylko światło,
oraz garść pięknych uniesień.

















